Cofnij
Tarta z kremem daktylowym i porzeczkami

Tarta z kremem daktylowym i porzeczkami

Monika Piasecka
Wróciłam późno z Buska-Zdroju, gdzie odwiedziłam moją Mamę, która pojechałą tam odpoczywać w sanatorium (swoją drogą genialne miejsce). Następnego dnia miałam dostarczyć swoją pierwszą paleo tartę robioną na zamówienie. Straaasznie mnie wymęczyła podróż powrotna i czułam się jak na karuzeli kiedy wróciłam do domu.
Czas przygotowania 50 minuty
Łączny czas 50 minuty
Rodzaj Desery
Kuchnia Kuchnia europejska
Porcje 8

Składniki
  

SPÓD

KREM

DODATKOWO

Instrukcje
 

  • Rozgrzej piekarnik do 190C.
  • Jaja wbij do misy miksera i ubij z olejem.
  • Cały czas miksując dodawaj mąkę, wiórki, sodę i sól.
  • Formę do tarty nasmaruj masłem i wylep ją ciastem pokrywając również brzegi formy.
  • Piecz przez około 18 min. sprawdzając, żeby ciasto się nie przypaliło.
  • Uchyl piekarnik, żeby tarta przestygła.
  • Następnie przygotuj krem daktylowy.
  • Daktyle oddziel od pestek i podziel na mniejsze części. Moje były bardzo ciągnące i łatwo odchodziły od pestki, więc dzieliłam je przy pomocy dłoni.
  • Włóż je do garnka z grubym dnem i wlej mleko kokosowe, dodaj kardamon oraz kakao.
  • Cały czas mieszając (ok. 5 min.), rozetrzyj je na jednolitą masę. Równie dobrze, możesz zostawić większe kawałki. Ostudź odrobinę.
  • Zmiel siemię lniane w blenderze lub młynku do kawy i dodaj do kremu (krem się zagęści).
  • Kiedy krem trochę ostygnie i zgęstnieje wyłóż go na spód tarty.
  • Na końcu, porzeczki podsmaż bardzo krótko na oleju kokosowym (ok 2 min.), cały czas mieszając, aby owoce równo pokryły się tłuszczem.
  • Wyłóż na krem i wystudź.
  • Zjadaj w upalny dzień do mrożonej kawy.

Uwagi

Wróciłam późno z Buska-Zdroju, gdzie odwiedziłam moją Mamę, która pojechałą tam odpoczywać w sanatorium (swoją drogą genialne miejsce). Następnego dnia miałam dostarczyć swoją pierwszą paleo tartę robioną na zamówienie. Straaasznie mnie wymęczyła podróż powrotna i czułam się jak na karuzeli kiedy wróciłam do domu. Nie byłam w stanie się zmusić do zrobienia czegokolwiek, nie mówiąc już o pieczeniu. A zamówienie trzeba zrealizować. Odłożyłam to na rano, trochę w stresie czy zdąże.
Wcześnie rano zabrałam się za robienie tarty i ... i po chwili tarta była gotowa! Sama byłam zaskoczona, że trzy warstwowe ciasto zrobiłam w ekspresowym tempie. Uff. Zamówienie mogło zostać dostarczone na czas. A efekt... podobno wspaniały.
Bardzo słodki krem daktylowy mocno kontrasuje z soczystymi i kwaskowatymi porzeczkami. Do tego mrożona kawa i ochota na słodkie zaspokojona.