Mąki, masło, 100 g ksylitolu oraz sól wymieszaj rękoma do powstania kruszonki.
Następnie dodaj jaja i wymieszaj dokładnie. Konsystencja ciasta powinna dać łatwo uformować się w kulę. Jednak kiedy chcielibyście je rozwałkować to będzie się kruszyć i przypominać kruszonkę. Tak ma być (patrz moje rady poniżej).
Jeśli ciasto będzie zbyt mokre, dodaj odrobinę mąki kokosowej lub z tapioki.
Ciasto podziel na dwie części w stosunku 1/3 do 2/3.
Jabłka obierz ze skórki i pokrój na cienkie półplasterki lub zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
Włóż jabłka do garnka z grubym dnem, dodaj resztę ksylitolu, cynamon i upraż. Dodaj 1 łyżkę mąki z tapioki i wymieszaj dokładnie.
Jeśli jabłka oddadzą dużo wody, odlej. Osłudź.
Tortownicę, o średnicy 23-25 cm wyłóż papierem do pieczenia. Większą częścią ciasta wyłóż dno oraz boki tortownicy.
Ciasta nie trzeba wałkować, można odrywać kawałki i wylepiać nimi tortownicę.
Na wierzch ciasta wyłóż jabłka.
Mniejszą część ciasta poodrywaj rękami i wysyp na jabłka.
Piecz 30 minut w temperaturze 180 stopni.