Czekoladę (użyłam Vivani z cukrem kokosowym) połamać na mniejsze kawałki i rozpuścić w kąpieli wodnej (tj. w dużym garnku zagotować wodę i ustawić nad naczyniem metalową miskę, żeby w niej rozpuścić czekoladę).
Zaparzyć mocne espresso i dolać do rozpuszczonej czekolady razem z alkoholem.
Masło pokroić na mniejsze kawałki i rozpuścić razem z czekoladą.
Dodać xylitol (tutaj znalazłam najtańszy z Finlandii, a nie z Chin) i dokładnie rozpuścić, aby nie było grudek. Cały czas wszystko mieszać, aby nie przywarło do miski.
Masę czekoladową odstawić, aby trochę ostygła.
Żółtka oddzielić od białek. Białka ubić na sztywną pianę z dodatkiem szczypty soli.
Żółtka dodać do masy czekoladowej.
Dodać przesianą mąkę i na końcu delikatnie wmieszać ubite białka.
Piekarnik rozgrzać do temperatury 180 C.
W międzyczasie napełnić formy na muffiny mniej więcej do 7/8 :) - nie urosną za dużo.
Piec ok 20 -25 min w zależności od piekarnika, lub do suchego patyczka