Pomysł na łazienkę w naszym wiejskim domu powstał w zasadzie tylko w naszych głowach. Nie było projektu ani architekta. Oczywiście musieliśmy wziąć pod uwagę takie kwestie jak rury, co determinowało gdzie będzie stała pralka, umywalka czy wanna. Łazienka jest dosyć mała (ok. 8m2), ale ma wszystko czego potrzebujemy. Tworząc naszą przestrzeń w łazience chcieliśmy, żeby była po prostu wiejska. Nie taka zwykła jak w mieście - zimna i nijaka, ale z duszą. Czy nam się to udało? Oceńcie sami i dajcie znać w komentarzach. Wspomnę tylko, że mieliśmy nie lada wyzwanie, bo stworzyliśmy coś z niczego. Sami sprawdzcie tutaj.

 

Łazienka w wiejskim stylu Łazienka w wiejskim stylu

 

Bardzo lubię połączenie starego z nowym. Stare przedmioty mają swoją historię a nowe powodują, że nie robi się skansenu zamiast przyjaznego miejsca.

Szafkę wypatrzyliśmy na starociach w Krakowie, odnowiliśmy ją i bardzo dobrze ukrywa wszystkie rury, a pod spodem jest jeszcze miejsce na środki czystości. 

Umywalka to stara emaliowana miska kupiona na olx za parę złotych. Witek wywiercił w niej odpływ i bardzo dobrze sę sprawdza. Łatwo utrzymać ją w czystości. Ręcznik z pomponami kupiłam w Zara Home z kolekcji 2019.

Nie chciałam typowych kranów w mojej łazience. Takie imitujące stare, są w sklepach bardzo drogie, ale nam udało się jakiś cudem znaleść krany na allegro (ok 80-100 zł jeden). Ten, który widać na powyższym zdjęciu jest wyciągany, więc w razie czego można nawet nalać nim wody do wanny.

Rama na lustro to zdobycz od naszego zaprzyjażnionego stolarza, który dużo ma skarbów w swoim warsztacie. Kiedy nam ją pokazał, nie bardzo wiedziałam co mamy z nią zrobić, ale kiedy przymierzyiśmy ją w łazience okazało się, że to strzał w dziesiątkę. 

Kafelki zostały kupione w Bomar kilka lat temu, nie widziałam, żeby mieli jeszcze ten model. Układaliśmy je sami. 

Drewniane deski nad kafelkami częściowo są z odzysku z naszej starej skrzyni, która służyła do przechowywania ziarna. Staraliśmy się wykorzystać wszystko co tylko możliwe, żeby było jak najbardziej ekonomicznie i ekologicznie. Często można z takich rzeczy zrobić coś nietypowego i pięknego. 

Łazienka w stylu rustykalnym Łazienka w stylu rustykalnym

 

Nie chciałam również typowej wanny, dlatego poprosiam Witka (http://wytworca.pl/)  o zrobienie drewnianej. Wiele osób nas pyta, "ale jak to, nie przecieka"? A ja wtedy odpowiadam: "przecież łódki też nie przeciekają". Jest dobrze zabezpieczona żywicą i włóknem szklanym. Bezproblemowa w utrzymaniu czystości. W zasadzie to jest sklepka drewniana, bo z litego drewna byłaby bardzo ciężka i niefunkcjonalna. 

Wyprzedzając Wasze pytania, odpowiadam - tak, ja się w niej mieszczę na siedząco z wyciągniętymi nogami, ale mam 160cm. Tyle było miejsca, więc wanna i tak nie mogła być dłuższa. Wystarczy na przyjemną kąpiel w soli magnezowej.

 

Łazienka w wiejskim stylu Łazienka w stylu rustykalnym

 

Szafki zrobiliśmy ze sklejki. Są delikatne i leciutkie. Długa szafka doskonale ukrywa brzydki bojler. A żeby jeszcze dodać im lekkości, Witek ręcznie wykonał wyplatankę z rafii. Jak to się robi, można zobaczyć tutaj w jednym z filmików. 

Pod zasłonką ukrywa się pralka i jednocześnie jest to miejsce do przechowywania miski, wiaderka i mopa oraz paru innych drobiazgów. Chcieliśmy zaoszczędzić czasu na robienie dodatkowych szafek, poza tym trochę koloru zdecydowanie ożywia i pięknie wygląda. Materiał farbowaliśmy sami. 

 

Łazienka w sytlu wiejskim Łazienka w stylu wiesjkim

 

 Stara drewniana beczka kupiona na starociach, służy za kosz na brudną bieliznę i wprowadza wiejski klimat.

 

Łazienka w stylu rustykalnym Łazienka w rustykalnym stylu

Łazienka w wiejskim stylu

 

Brzydką rurę odpowietrzającą ukryliśmy pod wyplatanką z rattanu, którą tym razem kupiliśmy tutaj.

Wieszak na papier toaletowy to jakiś stary kawałek drewna o odpowiednim zakryzwieniu. Od razu skojarzyło mi się, że byłby idealny na ten cel.

 

Łazienka w stylu rustykalnym Łaziernka w wiejskim stylu

 

Drzwi do łazienki są przesuwane, żeby zaoszczędzić miejsca. Wykonał je również Witek. Listwę nad drzwiami pomalował ręcznie w ludowe wzory. Na drzwiach wisi Hania, bo tak nazywamy tą Panienkę z wiadrem. Kupioną na Jarmarku w Starym Sączu od miejscowego rzeźbiarza. 

Uchwyt do przesuwania drzwi to też rzecz z odzysku. Służył jako skobel w naszej starej chacie.

Generalnie chcieliśmy wykorzystać jak najwięcej rzeczy z odzysku również ze względów ekonomicznych, ale w ten sposób też nie pozwolić zapomnieć, że kiedyś tu była starusieńka, rozwalająca się chata. Bo nie wolno zapomnieć o historii. 

 

Łazienka w stylu rustykalnym Łazirnka na wsi

Dodaj komentarz
Subskrypcja

Bądź na bieżąco i otrzymuj na skrzynkę niepublikowane na blogu cenne porady!