Sucha Struga agroturystyka bez glutenu

 

To było szaleństwo. Czyste szaleństwo, jak teraz patrzę na remont naszej chaty z perspektywy czasu.

To musiała być miłość od pierwszego wejrzenia, bo inaczej tego nie umiem wytłumaczyć. Popatrzcie tylko na zdjęcia poniżej. Kto o zdrowych zmysłach kupiłby ruinę? No kto? Chyba tylko wariat albo zakochany. A to właściwie znaczy to samo.

To było 6 lat ciężkiej fizycznej pracy. Upadków i wzlotów. Łez i szczęścia. Ale kiedy ma się marzenia, to wszystko wydaje się proste. I tak też myśleliśmy kupując naszą chatkę 6 lat temu.  Zakochaliśmy się w górach, w pięknych widokach, w wiejskim czystym krajobrazie. 

Czy żałuję? Nie! Ale po drodze żałowałam, że uwiązaliśmy się fizycznie i finansowo od tej chaty.  Było ciężko, ale też dużo nas to nauczyło. Pokory, cierpliwości, elastyczności i to, że plany można sobie wsadzić w kieszeń. 

 

Najgorsze były pierwsze 3 lata. Ze względów finansowych zdecydowaliśmy, że remont będziemy robić sami, własnym rękoma. A właściwe to Witek będzie robił, bo ja tylko pomagałam w dźwiganiu bali, rozładowywaniu ocieplenia, oczyszczaniu bali itp. W zasadzie poza dachem, to resztę zrobiliśmy sami. Czasami pomógł trochę sąsiad jak trzeba było wykopać fundamenty. Reszta to ciężka praca Witka i moja. 

Oczyściliśmy każdy bal kilka razy. Powyjmowaliśmy z nich miliony gwoźdźi, które były tam powbijane, żeby podtrzymywać glinę, którą były pokryte. Witek męczył się jak szalony z wybudowaniem fundamentu pod stojącym już domem. Tak! Dom nie miał fundamentów. Prostowaliśmy bale, wstawialiśmy okna, drzwi. Witek własnoręcznie zrobił schody na poddasze. Nie mówiąc już o wykonaniu drewnianej wanny, położeniu kafelków i całej hydrauliki. I tak dalej. Masa, masa, ciężkiej pracy, która nas zbliżyła i wzmocniła. 

 

A teraz popatrzcie na efekt tej pracy. Cały czas walczymy, bo dom nie jest jeszcze w pełni wyremontowany, ale można się umyć, ogrzać i ugotować coś dobrego. Jest wszystko co potrzeba.

Jeśli chcecie więcej to zapraszam do poczytania i pooglądania pozostałych postów o chacie. 

 

Październik 2013. W takim stanie kupiliśmy naszą chatę.

 

Sucha Struga Beskid Sądecki

Rok 2014.  Początek remontu chaty. 

Zdzieraliśmy papę z dachu, pod którą była strzecha. W miarę oględzin, okazało się, że większości bali nie da się uratować (zetlałe, korniki). Summa summarum została jedna oryginalna izba. 

 

Sucha Streuga agroturystyka Beskid SądeckiSucha Struga remont starej chaty   Sucha struga remont starej chaty

 

Po odkryciu wszystkiego okazało się, że chata jest w opłakanym stanie. Z racji biedy poprzedni właściciele dbali o chatę jak umieli, ale zastaliśmy dużo dziur pozatykanych nieudolnie szmatami, dach był połatany i przeciekał.

 

Sucha struga remont starej chaty   Sucha struga remont starej chaty

 

Gdzie nie spojrzeć, wszędzie leżały "kicorki" (czyli słoma z dachu), papa i resztki desek.

 

Sucha Struga agroturystyka w beskidzie sądeckim Sucha Struga remont starej chaty

 

Tak wyglądała nasz izba przed remontem. Z wierzchu wydawało się nienajgorzej, a było zupełnie inaczej.

 

Sucha struga remont starej chaty

 

A tak wyglądało to samo miejsce po usunięciu gipsu, który zasłaniał bale. Jak potem się okazało, wiadomo dlaczego je zasłaniał. Kilka bali musieliśmy wymienić na nowe. Podoga leżała na glinie, ale część desek udało się uratować i służą nam za parkiet w izbie. 

 

Sucha Struga remont starej chaty

 

Przez długi czas mieszkaliśmy w takich warunkach. Oczywiście tylko podczas wakacji i weekendowo, kiedy robiliśmy remont. Wystarczyła kuchenka gazowa i ustęp na polu.

 

Sucha struga agroturystyka w beskidzie sądeckim

 

Prowioryczny prysznic idealnie sprawdzał się w ciepłe dni, a bale za miejsce odpoczynku między szlifowaniem desek, a układaniem fundamentów.

 

Sucha Struga remont starej chaty sucha struga beskid sądecki agroturystyka SUCHA STRUGA SUCHA STRUGA BESKID SĄDECKI

 

Wielką radość sprawił nam nowy dach, który wszystko zmnienił. Dla nas już wtedy to zaczął być nasz dom. Nie wiedzieliśmy, że przed nami było jeszcze tyle lat pracy, zanim spokojnie będziemy mogli się w nim ogrzać.

 

sucha struga beskid sądecki agroturystyka sucha struga sucha strugasucha struga

 

Nadszedł czas, żeby zabrać się za wymianę starych bali, które były w złym stanie oraz wymianę okien. Przestrzenie między balami wypełniliśmy kitem do drewna. Podaję link, bo wiele osób mnie o to pytało. 

 

Sucha struga beski sądecki agroturystyka bez glutenusucha struga

 

 I ta przemiana trwała tyle lat, a to jeszcze nie koniec. 2013 vs 2018.

sucha struga sucha struga 2018

 

A jak jest dziś? Cały czas masa pracy przed nami, ale jestem dumna z tego co zrobiliśmy. Nie doceni tego nikt, kto nie doświadczył tego na własnej skórze. Dla mnie to ogromna radość. Radość bycia tam. Słuchania dźwięków wsi, rozpoznawania zapachów wokół...

 

Meble są albo z targu staroci, albo po Babci, albo zrobione własnoręcznie (np. lampy).

Niebieski szlaczek wymyślił i zrobił Witek własnymi rękami. Nie tylko zdobi ale też ukrywa pewnie niedociągnięcia.

 

sucha struga agroturystyka beskid sądeckiSucha struga

 

Żeby przyspieszyć sprawę kupiłam gotową kuchnię z IKEA, ale blaty zrobił Witek. Są olchowe. Wisząca szafka kupiona na olx z Cepelii, a okap znaleziony.... na śmietniku. Całkiem nowy. Piekarnik też z drugiej ręki.

 

sucha strugasucha struga sucha struga agroturystyka bez glutenusucha struga pierogi

 

Łazienka jest naszego autorskiego pomysłu. Wanna ze sklejki drewnianej wykonana przez Witka.  Witek tworzy również łódki, więc wiedział jak ją dobrze zabezpieczyć, żeby nie przeciekała. 

Umywalkę zrobiliśmy po kosztach z miski emaliowanej, a lustro też jest z odzysku. 

 

 

sucha struga

 

Łazienka po metamorfozie

 

sucha struga

 

Wspinamy się coraz wyżej. Schody prowadzą na niewielkie poddasze, za które zabieramy się w tym roku. Planujemy urządzić tam hamakarnię. Tak... nie będzie łóżka. Uwielbiamy spać w hamakach.

 

schody

 

Moim największym marzeniem był taras. Jeszcze tylko zadaszenie, trochę kwiatów i będzie pięknie.

 

sucha struga

Dodaj komentarz
  • Anna Łysek
    2019-05-05 12:28

    Uwielbiam takie klimaty macie Państwo dom z duszą nawet po remoncie dusza tego domu została w środku ! kuchnia prześliczna gratuluję pomysłu !podziwiam za ciężką pracę! wyobrażam sobie taras w kwiatach i piękne widoki wydaje mi się że to bardzo urokliwe miejsce.

  • Staszek Dziuba
    2019-01-26 18:04

    Ktoś mi podpowie co powiedzieć ? bo nie wiem. Zatyka.

  • Monika, Paleostrefa
    2019-01-26 18:44

    dzięki Stasiu, że doceniasz. Miło mi. Biziaki. i Zapraszam Cię jak będziesz w okolicy na pyszną kawkę i domowe ciasto.

  • Anett
    2019-01-26 19:53

    Niebieski szlaczek...
    Wałek do ciasta ...
    Kwiaty polne w wazonie ...
    Cudowne !
    Jesteście wspaniali 👌

  • Janina Kurpińska
    2019-01-26 20:19

    Ogląda się jak piękny film.Brawa za wytrwałość,ogrom pracy.Najważniejsze w tym przedsięwzięciu jest to,że byliście Państwo zgodni i razem dążyliście do celu.Faktycznie, jak Pani napisała,zakup wydawał się szaleństwem,ale warto było.Jeszcze dużo pracy.,ale powoli ,, wytrwale dążycie do celu i będzie tak ,jak sobie wymarzyliście, To jest przykład ,ze gdy się czegoś bardzo pragnie, można osiągnoć.Pozdrawiam serdecznie i czekamy na efekt końcowyChciałabym zaproponować mały prezent ,coś wydziergane szydełkiem, może bieżnik, serwetę , oczywiście jeśli takie wyroby się podobają.

  • Jola Hytkowska
    2019-01-27 05:24

    Świetna robota.

  • Maria Kowalska
    2019-01-27 12:21

    Szacunek. Kawał bardzo dobrej roboty. A co to znaczy remont domu to wiem, bo też walczyłam z domem kiedy zachciało mi się zamieszkać na wsi. Nareszcie jestem szczęśliwa mieszkam w cudnym miejscu, z przepięknymi widokami, jak to na kaszubach, górki, jeziorka, pola zbożem złocone, żurawie na polach po prostu cudnie. Wytrwałości będzie pięknie.

  • Marzena Pyrka
    2019-01-27 15:04

    Witam Was z wielkim entuzjazmem, uznaniem i wszystkimi zachwytami świata!! Jesteście wspaniali.

    Przeżyliśmy z Mężem podobną historię, ale w nas już nie było tak dużo siły...Jesteśmy dużo od Was starsi..Mieszkamy jednak w chacie, która odrodziła się jak Feniks - tak jak Wasza.
    Życzymy Wam dalszej wytrwałości, poszanowania wzajemnej miłości i sprzymierzeńca LOSU i wszystkich najpiękniejszych chwil.
    Chcielibyśmy Was obdarować czymś, co wpisałoby się w klimat Waszego gniazdka...Jeśli uznacie, że sprawi Wam to radość, proszę o kontakt prywatnie.

  • Cecylia Sereda
    2019-01-27 15:55

    GratulujE wspanialych pomyslow.Jesli moge zasugerowac to ogrodzenie w przyszlosci koniecznie drewniane, studnia z zurawiem"na niby" i bocianie gniazdo na slupie elektrycznym, zycze duzo sily, bede sledzic postepy. Pozdrawiam

  • Cecylia Sereda
    2019-01-27 15:55

    GratulujE wspanialych pomyslow.Jesli moge zasugerowac to ogrodzenie w przyszlosci koniecznie drewniane, studnia z zurawiem"na niby" i bocianie gniazdo na slupie elektrycznym, zycze duzo sily, bede sledzic postepy. Pozdrawiam

  • Monika, Paleostrefa
    2019-01-27 16:14

    Pani Janko, bardzo dziękuję za wspaniałe słowa. Ciesze się że są ludzie, którzy rozumieją nas i naszą pasję. Nie traktują jak wariatów ale kogoś kto dąży do pełni szczęścia i spełnienia bo tam chcemy i jestesmy szczesliwi. Pani Janko, proszę o kontakt na priv monika@paleostrefa.pl i oczywiscie zapraszam na kawę i pyszne domowe ciasto do Beskidu Sądeckiego. Pozdrawiam,

  • Monika, Paleostrefa
    2019-01-27 16:18

    Pani Marzeno, to bardzo miłe uczucie wiedzieć, że jest trochę takich osób jak my, kórzy przeżyli to samo. Chcą mieć, swoje i tylko swoje miejsce na ziemi gdzie dobrze się czują. My z mężem jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi i chyba dlatego udało nam się tego dokonać inaczej pewnie byśmy wszystkim rzucili. Również życzę Państwu miłości bo to jest wartość największa. Nic więcej się nie liczy. Proszę o kontakt na priv monika@paleostrefa.pl

  • Monika, Paleostrefa
    2019-01-27 16:20

    Pani Cecylio, dziękujemy za słowa uznania. A co do ogrodzenia to ja nie wiem czy w ogóle takowe będzie a jeśli już to takie proste dechy jak to na wsi, bo prostota najlepsza. Pozdrwiam serdecznie i pomyślności życzę.

  • Ania Cicha
    2019-02-01 12:40

    Wasza pasja i praca zatrzymała czas ,ale to że razem tego dokonaliście jest bezcenne domek nab rał wartości emocjonalnej .Jestem pełna podziwu dla was i z nową pasją biore sie na wiosne do dalszej pracy nad moim domkiem dopiero 3 lata walcze wiec mam czas ,serdecznie pozdrawiam

  • agata
    2019-03-04 21:23

    o wow super :)))gratuluje i podziwiam,piekne widoki jakie to góry?:)pozdrawiam

  • Monika, Paleostrefa
    2019-03-08 19:23

    Agata, dziekujemy, to Beskid Sądecki

  • Staszek Dziuba
    2019-03-30 00:09

    Wybieram się tam z Iwoną i Kasią !
    Cza się jako umówić.

Subskrypcja

Bądź na bieżąco i otrzymuj na skrzynkę niepublikowane na blogu cenne porady!