jagnięcina

Jagnięcina i baranina to u nas w Polsce mało popularne mięso wyparte przez chude kurczaki i tanią wieprzowinę z Chin. Za to w kuchni staropolskiej jagnięcina i baranina często gościła na stołach, przecież owce były kiedyś hodowane w naszych górach na potęgę. Jagnięcina to mięso młodego baranka, maksymalnie do 10 miesięcy. Jada się już nawet takie dwumiesięczne. Ma delikatny smak w odróżnieniu od aromatycznej baraniny (mięso dorosłej owcy). W związku z jej dość specyficznym zapachem, baranina ma zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników.

1. Mięso baranie zawiera więcej tłuszczu niż młode jagnięce, jest więc doskonałym źródłem cholesterolu, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania naszego układu nerwowego, jak również do absorbowania witaminy D. Jak już nie raz podkreślałam, nie należy bać się tłuszczu nasyconego, który znajduje się w mięsie zwierzęcym. Tłuszcze nasycone to nasze pierwotne źródło energii. Dzięki tłuszczowi nasyconemu dłużej czujemy satysfakcję po posiłku. A co najważniejsze tłuszcz nie uzależnia jak na przykład węglowodany! Tłuszcz nasycony jest najstabilniejszym z tłuszczów co znaczy, że nie jełczeje tak szybko jak np. oleje roślinne. Dodatkowo może być podgrzewany w wysokich temperaturach i to nie zamienia go od razu w tłuszcz trans. Procentowy udział nasyconych kwasów tłuszczowych w jagnięcinie to 44%, ekologicznej wołowinie 51%, a na przykład w kurczaku tylko 29%. Całościowy udział tłuszczu w jagnięcinie to ok. 15g-20g/100 g.

2. Jagnięcina jest pełnowartościowym źródłem białka, bo posiada cały komplet 8 niezbędnych aminokwasów. W zależności od kawałka mięsa, może zawierać więcej białka (ok 25-28g/100g), niż np. wołowina, więc jest szczególnie ceniona przez osoby budujące masę mięśniową.

3. Jagnięcina i baranina to doskonałe źródło żelaza, które jest bardzo biodostępne dla człowieka ponieważ występuje w tzw. formie hemowej, która jest łatwiej dla nas przyswajalna. Dla przykładu żelazo z warzyw jest w formie niehemowej, więc warzywa nigdy nie będą dla człowieka najlepszym źródłem tego minerału (stąd częste anemie u wegetarian i wegan). Jeśli cierpisz na niedobry żelaza, z czerwonego mięsa uzupełnisz go najszybciej. Jedząc baraninę pokrywasz do 20% dziennego zapotrzebowania na ten minerał. Żelazo pomaga również w tworzeniu czerwonych krwinek. Łatwo zatem poprawić sobie wyniki badań krwi jedząc regularnie mięso jagnięce i baranie.     

                                 łopatka jagnięcia

4. Jest bogata w witaminy z grupy B, głównie B12, która znajduje się tylko w produktach zwierzęcych. B12 odgrywa ważną rolę w metabolizmie węglowodanów, białek i tłuszczu. B12 występuje w tak dużej dawce tylko w czerwonym mięsie. Zawarta w mięsie witamina B3 (niacyna) zapobiega min. chorobie Alzheimera i innym chorobom degeneracyjnym.

5. To dobre źródło fosforu, potasu, magnezu oraz pierwiastków śladowych tj. selen, miedź i mangan. Wszystkie te pierwiastki odgrywają niezwykle ważną rolę w przywracaniu zdrowia osobom cierpiącym na choroby autoimmunologiczne (detoksyfikacja, ochrona układu immunologicznego).

6. Jagnięcina ma również dobry stosunek omega 6 do omega 3 tj 5:2. Dla przykładu ekologiczna wołowina ma stosunek 2:1 (im mniej tym lepiej), za to kurczak aż 18:1.

7. Jagnięcina zawiera sporo cynku (45% dziennego zapotrzebowania) niezbędnego do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego, gojenia ran i prawidłowego podziału komórek. Cynk pomaga też w ustabilizowaniu poziomu cukru we krwi oraz pomaga osobom z problemami skórnymi. Białe mięso zawiera dużo mniej tego minerału.

8. Zawiera witaminę K2 odpowiedzialną za aktywację białek, zdrowie kości (pokazuje wapniowi drogę do naszych kości). Można też powiedzieć, że K2 blisko współpracuje z witaminami A i D (brak K2 to niedobory A i D).

jagnięcina

9. Co wyróżnia jagnięcinę spośród innych mięs to, że zawiera sporo sprzężonego kwasu linolowego CLA, (conjugated linoleic acid). CLA to tłuszcz nasycony trans naturalnie występujący w mięsie przeżuwaczy (krowa, baran, jagnię) pasących się na łące oraz w ich mleku i produktach z niego pochodzących. W mięsie tych samych przeżuwaczy hodowanych przemysłowo jest pięć razy mniej CLA (o ile w ogóle). Mięso owcy i kozy ma najwięcej CLA, bo zwierzęta nie są hodowane na skalę masową, tylko pasą się na łąkach. Hodowla krów niestety w większości nie jest naturalna za to mamy większą pewność, że kozy i owce pasą się naturalnie. CLA jest pomocny w leczeniu cukrzycy typu II, ponieważ poprawia wrażliwość insulinową. Blokuje rozwój komórek rakowych i redukuje stany zapalne.

10. Łatwo ją przygotować. Można przyrzadzić jak każde inne mięso - gotować, smażyć, piec, zapiekać i dusić. Co dusza zapragnie. Ja najczęściej robię: burgery, pieczoną łopatkę jagnięcą, kebaby, pulpeciki w sosie, a ostatnio nawet ozorki. Jagnięcina szczególnie dobrze smakuje w daniach po marokańsku z garam masala, gorczycą, kminem. Ale równie dobrze sprawdzi się na przykład na grillu czy jako tatar.

11. Nie jest masowo produkowana jak np. wołowina czy kurczaki. Nie musisz kupowac ekologicznej jagnięciny, żeby dostać dobry kawał mięsa.

12. Nie jest również tak droga jak ekologiczna wołowina. Jest mniej popularna i trudniej dostępna, bo niewielu docenia jej walory. Porównując na przykład z ekologiczną wołowiną mięso owiec jest równie bogate w minerały i witaminy. Jednak jagnięcina jest zdecydowanie tańsza.

jagnięcina

W Krakowie kupuję ją na Starym Kleparzu (ale można też kupić na Nowym Kleparzu i w Nowej Hucie) u Gugulskiego. Mięso pochodzi z własnej hodowli rodziny Gugulskich, którą prowadzą w Słomnikach pod Krakowem. 

Źródło zdjęcia 3 i 4: Pinterest

Dodaj komentarz
Subskrypcja

Bądź na bieżąco i otrzymuj na skrzynkę niepublikowane na blogu cenne porady!