40 min.
6 szt.
pieczenie
Składniki
  • 2 dojrzałe banany
  • ½ szklanki oleju kokosowego
  • 3 listki żelatyny
  • 2/3 szklanki mąki kokosowej
  • 1/3 szklanki mąki kasztanowej
  • 1 łyżka mąki żołędziowej
  • 1 łyżka mąki z topinamburu
  • szczypta sody
  • szczypta soli
  • łyżeczka suszonego oregano
  • ½ łyżeczki kurkumy

bułki AIP

Do upieczenia tych bułek zainspirowała mnie Marta, która jest na protokole autoimmunologicznym, a z którą miałyśmy okazję wymienić wiele cennych informacji przy okazji w sumie niespodziewanego spotkania. Oprócz masy ciekawych informacji, Marta podała mi również przepis na chlebek, z którego ja zrobiłam bułki i oczywiście pozmieniałam mąki i dodatki na swoją modłę.

Wiele osób na protokole szuka pieczywa, tak dla odmiany od ciągłego jedzenia mięsa i warzyw. Pieczenie bez jaj to jedna wielka niewiadoma. Wyjdzie coś czy nie wyjdzie. Zaskakujące, ale bułki wyszły i nawet jakoś smakują. Banany i żelatyna powodują, że się nie rozpadają. Pasują mi zarówno jako deser, ale też posmarowane masłem wiejskim albo nawet z kiełbasą. 

Są bardzo proste i szybkie w wykonaniu. 

Przygotowanie:

  • Rozgrzej piekarnik do 180C.
  • Olej kokosowy rozpuść na niewielkim ogniu, dodaj żelatynę i wymieszaj aż do jej rozpuszczenia. Ostudź
  • Dodaj pozostałe składniki i wymieszaj dokładnie, żeby nie było grudek.
  • Foremki do sufletów nasmaruj olejem kokosowym i nałóż ciasto do około 2/3 wysokości formy.
  • Piecz około 30-35 min.
  • Ostudź i zajadaj.

bułki AIP

bułki AIP bułki AIPbułki AIP

Dodaj komentarz
  • Natalia
    2015-12-02 09:53

    a co mozna uzyc zamiast maki zoledziowej?
    pzdr

  • Kamila
    2015-12-02 10:43

    Ale żołędzie i zwykła mąka kasztanowa jest zabroniona na AIP. Można tylko mąkę z kasztanów wodnych - to bulwy są

  • Paleo Strefa
    2015-12-02 11:31

    Zamiast zoledziowej mozna wiecej kasztanowej albo z topinambura. Niech to bedzie inspiracja, a mozna z mąkami eksperymentowac pod swoje mozliwosci. Maka kasztanowa ma niewiele kwasu fitynowego ograniczajacego whlanianie skladnikow odzywczych - tylko 48 mc / 100g w porównaniu np. z 1280 mc /100 g w migdałach). Mąka zoledziowa rowniez nie zawiera duzo kwasu fitynowego bo zwykle maki orzechowe sa robione z blanszowanych orzechow a fitynian jest zwykle w skórce. Nie taki diabel straszny :)

  • Joanna
    2015-12-02 19:42

    Czy, jeśli zamiast żelatyny użyję agar będzie dobrze? Jeśli tak, to ile dodać?

  • Paleo Strefa
    2015-12-02 20:15

    Agar tez bedzie dobrze - prosz euzyc 3 łyżki.

  • Monika
    2015-12-03 16:51

    Fityniany w skórce orzechów głównie?
    Czyli jak sparzymy i pozbędziemy się skórki to nawet nie trzeba moczyć?
    Bo mi jakoś niezbyt idzie to moczenie, a orzechy są potem... rozmoczone :) i nie mam ich jak wysuszyć skoro prażenie też jest złe. Wszystko nagle złe:/ Z tego wszystkiego przestałam właściwie jeść orzechy i suszone owoce (a jeszcze rok temu zjadałam sporo, zwłaszcza owoce suszone paczkami-zamiast słodyczy, no i myślałam że są zdrowe, ale i orzechy jadłam np masło orzechowe bo tłuste, duże kcal i bialka, więc myślałam że ok.. a oczywiście nie ok.. i arachidy be, i prażone inne orzechy be, i w ogóle orzechy niespecjalnie.. :/ )
    Najlepiej to wiedzieć że następnego dnia zjesz tyle i tyle orzechów i tyle namoczyć, tak?
    Czy jak Ty robisz?
    Jaka temp wody, ile dodajesz cytryny (ocet jabłkowy też może być?) ?
    Bo może każdy szczegół ma znaczenie.
    I jak później suszysz? Jeśli robisz więcej niż na RAZ.

  • Monika
    2015-12-03 17:09

    I ten nieszczęsny jarmuż :)
    Skoro wszyscy go jedzą, i to nawet na surowo jak widzę, tzn że muszę zęby sobie wymienić :)
    Bo ja nie potrafię go gryźć, jest za twardy, a nawet i duszony czy na tłuszczu czy w wodzie, to absolutnie nie jest kwestia 5-10 min.
    Kiedyś raz miałam w całości jarmuż/pęczek, to myślałam że taki gatunek, no ale ostatnio miałam/mam dostęp tylko do paczkowanego niestety, no i wcale nie jest dużo lepiej (choć trochę lepiej).
    A są osoby które go używają (chyba tylko jeden jest paczkowany obecnie) i twierdzą że nawet krótkie blanszowanie wystarczy.
    Więc wychodzi na to że trzeba w końcu kupić blender
    (choćby taki za 40zł widziałam, tylko znowu nie chciałabym tracić kasy na byle co, a porządne wyposażenie kuchni nie ma sensu gdy remont trzeba zrobić-no tylko że tym sposobem to od lat nie mam podstawowych sprzętów a remontu to chyba w tym wcieleniu nie dożyję:])
    no i tylko w postaci koktajli jeść jarmuż, no albo zęby trzeba wymienić na lepiej gryzące-to się i do mięsa przyda też ;)

  • Paleo Strefa
    2015-12-04 15:02

    Monika, ja staram sie nie popadac w panike i przesade i odradzam to innym. Wszystko z umiarem i bedzie dobrze. Orzechy jem od czasu do czasu jako dodatek i nie mocze ich bo mi sie nie chce i nie mam czasu na takie zabawy. Skad mam wiedziec ile jutro bedzie mi sie chcialo zjesc orzechów i ile ich wymoczyć.
    A co do jarmuzu to nie jem go na surowo bo rzeczywiscie jak piszesz jest twardy. Przelewam go wrzatkiem i to mi wystarczy, daje rade go porgyść. Jak nie dasz rady to go po prostru troche dluzej pogotuj i juz. I nie przejmuj sie szczegolami :)

  • Magda Ciezkowska
    2016-01-22 16:54

    Witam, czy może podać Pani przepis na chleb o którym pisała Pani we wstępie? Smak bułek jest obłędny i chciałabym upiec podobny w odczuciach smakowych chleb.

  • Paleo Strefa
    2016-01-22 18:14

    Magda, oryginalny przpeis na chlebek był taki: -
    2 banany zmiksowane z pół szklanki oleju kokosowego i 2 łyżkami żelatyny
    - 2/3 szklanki mąki z topinamburu lub z platanów
    - 2/3 szklanki z mąki z manioku (cassava) lub kokosowej
    - mała łyżeczka sody
    - odrobina soli
    Wszystko zmieszac i piec w ok 180 ok 40 min.

Subskrypcja

Bądź na bieżąco i otrzymuj na skrzynkę niepublikowane na blogu cenne porady!