Budapeszt - gdzie zjeść bez glutenu, paleo

 

Już od jakiegoś czasu nosiliśmy się z zamiarem odwiedzenia jednego z najpiękniejszych miast nad Dunajem – Budapesztu. Z Krakowa to raptem 7 h drogi Polskim Busem (bilet dla 2 osób w obie strony 178 zł). Skorzystaliśmy też z opcji taniego noclegu przez Airbnb (260 zł za 2 noce dla 2 osób).

 

Ale ja nie o logistyce. Chciałam Wam napisać o tym, co człowiek na diecie bezglutenowej, bezcukrowej, bezmlecznej a nawet paleo, może znaleźć w tym pięknym mieście dla siebie.

 

Przyznam, że Budapeszt to z jednej strony miasto fast foodów wszechobecnych na każdym rogu, a z drugiej strony nowoczesne miasto otwarte na współczesne trendy dietetyczne. Mieszkańcy Budapesztu znajdą masę knajpek, barów i restauracji na każdej ulicy. Centrum miasta jest rozległe, a miejsc gdzie można coś zjeść i wypić jest po prostu niesamowita ilość. Jeśli chodzi o ceny w Budapeszcie, to są porównywalne do cen w Krakowie, a czasem nawet powiedziałabym, że odrobinę niższe.

 

Osoby na diecie również znajdą dla siebie wiele możliwości. Przyznam, że byłam miło zaskoczona, w jak wielu miejscach można wypić cappuccino z mlekiem roślinnym, zjeść lody słodzone stewią czy kupić bułki w bezglutenowej piekarni. Największym zaskoczeniem była dla mnie wizyta w jednym ze sklepów ekologicznych, gdzie całe cztery regały były przeznaczone tylko na produkty paleo. Kiedy to zobaczyłam, to oniemiałam z zachwytu. Naprawdę. Rzuciłam się na te pułki jak oszalała. Co tam znalazłam, a czego w Polsce nigdzie nie widziałam? Makarony paleo z mąki z tapioki, mąka z siemieniem lnianym, mąka na spód do pizzy, mąka z batatów, paleo granola, mieszanki mąk na paleo chleb i masa innych cudów, których mi w Polsce czasem brakuje.

 

Budapeszt gdzie zjeść paleo

Budapeszt gdzie zjeść paleo 

Co więcej, właściwie bez specjalnego szukania, natrafialiśmy na wiele cukierni, które miały w ofercie ciasta bezglutenowe, a nawet paleo torty, tarty i ciastka!  W Polsce zwykle można kupić po prostu bezglutenowe wypieki, ale nie paleo. A to różnica. No i ceny dużo niższe niż w Polsce, bo za duży kawałek tortu paleo zwanego Paleolit zapłaciliśmy 600 HUF tj około 8 zł! W innej cukierni czekoladowa tarta paleo za 900 HUF (12 zł). Do tego kawa wszędzie jest po prostu przepyszna, głęboka w smaku, aromatyczna. W Krakowie mam swoje sprawdzone miejscówki z kawą, bo niestety nie wszędzie można napić się dobrej. Kawoholicy wiedzą o czym mówię.

 

Budapeszt gdzie zjeść paleo Budapeszt gdzie zjeść bez glutenuBudapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu

 

Jedną z ciekawszych turystycznych atrakcji jest Hala Targowa w samym centrum miasta, gdzie możecie kupić lokalne produkty czyli przede wszystkim paprykę w każdej formie, węgierski szafran, salami, wątróbki gęsie, tokaj, wina, winogrona i masę warzyw mniej lub bardziej egzotycznych. Węgrzy nie ograniczają się do jedzenia kurczaka i wieprzka. Na straganach można znaleźć prawdziwe cuda. Podroby, podsmażane skórki gęsie i świńskie jako przekąski, kurze łapki i kacze głowy na buliony, baraninę, jagnięcinę, słoninę z mangalicy (taka węgierska rasa świni) i mięso wołowe rasy grey cattle charakterystyczne dla Węgier. Raj dla kucharzy i smakoszy.

 

Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu, paleo Budapeszt - gdzie zjeść bez glutenu 

Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu 

 

Na Targu kupowaliśmy sporą garść salami w plasterkach, długą słodką paprykę (lub bagietkę albo bułkę bezglutenową) i pakowaliśmy w nią całe mięcho. Szliśmy nad Dunaj i zagryzając pomidorkami koktajlowymi podziwialiśmy górę Gellerta. Najlepsze śniadanie!

Nie powiem, żebym była 100% paleo na tym wyjeździe, ale nie o to mi chodziło. Spróbowałam i węgierskiego langosza i burgera z mięsa wołowego rasy angus w Street Food Karavan i węgierskiego piwa. Lokalnego jedzenia po prostu trzeba spróbować. Jadłam też pysznego croissanta z kremem migdałowym w kawiarence Amber (zaraz obok Hali Targowej). Skradł nasze serca. Wracaliśmy kilka razy. W Amber podają też pyszne owocowe smoothies bez mleka, no i rzecz jasna roślinne cappuccino.

 

Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt gdzie zjeść paleo Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu

 

Jakie miejsca odwiedziliśmy, które mogę polecić?

Street Food Karavan znajdujący się w żydowskiej dzielnicy - można tam zjeść typowe i mniej typowe węgierskie fast foody tj: langos burger, burger z wołowiny rasy angus, gulasz w chlebku, ale też wegańskie burgery, lemoniady, piwa no i pyszne kiełbaski, każda inna: z mięsa wieprzowego, z gęsiny i z wołowiny rasy grey cattle podawane z wybranym sosem i warzywami.

 

 Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu

 Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt gdzie zjeść bez glutenu Budapeszt Budapeszt

 

Cukiernia Nandori  –  gdzie znajdziecie co najmniej dwa czekoladowe ciasta paleo i pyszna kawę.

 

Budapeszt - gdzie zjeść bezglutenowy deser Budapeszt - gdzie zjeść bezglutenowy deser 

 

Piekarnia i kawiarnia Amber tuż przy Hali Targowej zaraz przy słynnej Vaci utca – polecam pełnego glutenu croissanta z kremem migdałowym, kawę ( w tym cappuccino na mleku kokosowym) i owocowe smoothies.

 

Budapeszt - gdzie zjeść paleo deser Budapeszt - gdzie zjeść paleo deser

 

Hot Stone Steakhouse – gdzie serwują zupę gulaszową, zupę rybną z karpia no i gwóźdź programu steki na gorącym kamieniu z mangalicy i z wołowiny rasy grey cattle. Bardzo ciekawe, nienadęte miejsce, obsługa wzorowa znająca się na rzeczy i bardzo przyjazna. Za dwie zupy, stek 250 g z grillowanymi warzywami, ostrą papryką i napojami zapłaciliśmy 150 zł.

 

Hot Stone Steakhouse Budapeszt Hot Stone Steakhouse Budapeszt Hot Stone Steakhouse Budapeszt Hot Stone Steakhouse Budapest

 

Piekarnia bezglutenowa – Free The Gluten Free Bakery. Kupiliśmy tam pyszne ryżowe bułeczki. Ale mają jeszcze moc innych wypieków.

 

Budapeszt piekarnia bezglutenowa Budapeszt piekarnia bezglutenowa

 

Delikatesy Dieta Life Market - to właśnie tam kupiłam Wam i sobie prezenty w postaci paleo makaronów, granoli, mąkę z batatów i mąkę na spód do pizzy. Żałuję, że nie wzięłam większego plecaka. Mają też lody paleo w kubeczkach, ciasta paleo i można również zamówić paleo lunch.

 

Budapeszt bez glutenu Budapeszt bez glutenu

 

Cukiernia The Sweet – urocze, słodkie miejsce nie tylko ze względu na asortyment, ale i wystrój. Oferują paleo ciasta, ciasteczka i pyszną kawą (również z mlekiem roślinnym), lody są tam bez cukru, ale słodzone fruktozą – więc nie polecam. Fruktoza fatalnie działa na wątrobę. Ta naturalna z owoców to oczywiście inna bajka.

Cukiernia bez glutenu Budapeszt Cukiernia bez glutenu Budapeszt Cukiernia paleo Budapeszt Cukiernia paleo Budapeszt

 

Mała kawiarenka GluteNo w żydowskiej dzielnicy, gdzie można spróbować bezglutenowej pizzy, bułeczek i słodkości. Podają również kawę.

 

Budapeszt bieczywo bezglutenowe 

Mała lodziarnia Levendula przy Hali Targowej (Vámház krt.)– można kupić kilka rodzajów lodów bez cukru, słodzonych stewią.

 

Jedna ze starszych i wytwornych kawiarni Central – to tam piliśmy najlepszą kawę w Budapeszcie - esencjonalne espresso. Wnętrze z duszą, piękne i majestatyczne, aż chce się tam siedzieć pół dnia.

 

Budapeszt bez glutenu Budapeszt bez glutenu


Takich miejsc jest w Budapeszcie w bród. Jak odkryjecie (a może już odkryliście) jakiąś perełkę podczas swojej podróży, to koniecznie dajcie mi znać w komentarzu.

 

Przywiozłam też dla Was prezenty! Spośród komentarzy pod tym wpisem wybiorę dwa najciekawsze opisy inspirowane paleo i węgierską kuchnią. Tym szczęśliwcom prześlę prezent. Czekają na Was paleo makaron z tapioki i paleo granola czekoladowa.Macie czas do poniedziałku. Śledźcie mój fanpage na Facebooku, bo tam we wtorek ogłoszę wyniki.

 

 

Dodaj komentarz
  • Joanna Mazurek
    2017-09-11 22:11

    A dla mnie Węgry to gulasz. Mój ewoluował przez lata i już nie ma zagęszczania tylko dobrej jakości mięso, warzywa i przyprawy. Pycha. A Tobie dziękuję za relację bo w życiu bym nie pomyślała że na Węgrzech są takie pyszności :)

  • cinnamon_f
    2017-09-11 21:53

    W Budapeszcie byłam w tamtym roku i przyznam szczerze - robiłam skromny jedzeniowy research. Szukałam przede wszystkim kawiarni, które mają do wyboru mleko roślinne. Z wielu opcji wybrałam Ecocafe i jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że wszystkie ciasta w witrynce mają dopisek 'paleo'! :) Bardzo zaskoczyły mnie też sklepy z bio asortymentem, z którego co drugi produkt miał w nazwie słowo 'paleo' - tak wymyślnych rzeczy nie spotkałam nigdy w Polsce w żadnym sklepie - półki dosłownie uginały się od paleo słodyczy, odpowiedników musli czy pszennych makaronów.
    Nie oznacza to jednak, że na Węgrzech nie da się trzymać diety bez wcześniejszego przekopania Internetu w celu znalezienia dobrej miejscówki :) wystarczyło odwiedzić Halę Targową i kupić... Tak naprawdę jakiekolwiek mięso - wybór był ogromny; to właśnie w Budapeszcie jadłam pierwszego steka, mięso z mangalicy, nerki (mimo wszystko nie polecam...) czy... mięso z kangura, które kupiłam w Lidlu :O dodatkowo, będąc w maju, nie miałam problemu z sezonowymi warzywami czy owocami. A knajp z dopiskiem 'eco', 'bio', 'no gluten' jest tyle, że wystarczy się przejść po centrum miasta, żeby znaleźć jakąś perełkę! :)
    Niemniej bardzo żałuję, że nie byłaś tam przede mną i nie mogłam przeczytać tego wpisu - na pewno będzie bardzo cenny dla osób wybierających się do Budapesztu ;)

  • Dorota Kusmider-Miareczko
    2017-09-11 18:19

    Witaj Moniko!
    Przyznam się szczerze że w tym roku też byłam i to z calą 5os rodziną w Budapeszcie! Przepiękne miasto i to na dodatek przyjazne celiakom Dzieci były w siódmym niebie gdy mogły zjeść lody w ksztalcie rozyczek w wafelku bezglutenowym tuż przy katedrze i zjeść po kawałku tortu w różnych smakach w cukierni No Gluten. Jedynie załuję ze nie udało mi się byc na targu i poszperac na polkach z bezglutenowymi produktami.. Ale nic straconego- marzenia są po to aby je realizować.
    Ta podróż totalnie spontaniczna i nie planowana wcześniej pokazała mi że nie mam się czego obawiać- za granicą też można bezpiecznie zjeść będąc na diecie by!
    Pozdrawiam serdecznie
    Dorota

  • Sara Rynowska
    2017-09-11 14:42

    Wszyscy o gulaszu, zupie rybnej i papryczce... Wino, ludzie! Węgry to też Eger i Dolina Pięknej Pani. Jeśli paleo to styl życia, to relaks w siarkowych basenach wpisuje się w to świetnie, razem ze spacerami po atarych miasteczkach... Do tego wino - w ilości przyzwoitej rzecz jasna- prosto z piwniczki... Eh. Dla mnie koniecznie wtrawne, bogate.
    Swoją drogą - chociaż mało paleo- jadłam na Węgrzech najlepsze na świecie naleśniki z bananem i czekoladą. Aż mi ślinka cieknie na samo wspomnienie!

    I rzecz ostatnia: Budapeszt, który kocham! Jest cały piękny, a zachód słońca i widok na miasto nocą to wspomnienie, które podnosi mnie na duchu...

  • Donata Hermann-Marciniak
    2017-09-11 10:13

    Bogracz czyli gęsta zupa z kawałkami mięsa wołowego, węgierski przysmak w sam raz dla paleozercow:) Moniko, przekonujesz ze nawet na wakacjach mozna zjesc zdrowo i zgodnie z zasadami paleo jesli tylko sie chce!Piekny wpis!

  • Sylwia
    2017-09-11 09:30

    Z węgierska kuchnia kojarzą mi się przede wszystkim przyprawy zwłaszcza papryka na której punkcie mam bzika bo mogłabym używać jej prawie do wszystkiego 😉

  • Monika Czarnopińska
    2017-09-09 09:19

    Wow! Monia! Super, uwielbiam czytać takie posty co w innych krajach piszczy w kuchni :) Ja sama uwielbiam przywozić wszelkie cuda z innych krajów, takie, których nie ma u nas! Jak np Twoja mąka z batatów. Widzę, że na Węgrzech, w porównaniu do nas, to mają zatrzęsienie fajnych produktów w sklepach, no i nazwy mnie kompletnie rozwalają :) ten przesympatyczny językosz węgierskosz. Bardzo cenię, gdy ktoś, oprócz zwiedzania poznaje kulturę kraju, nie tylko leży na plaży, czy włóczy się po ulicach (chociaż to jest też bardzo fajne), ale poznaje kraj przez smaki! Trzeba wszystkiego spróbować, nawet jak nie smakuje, to potem można się wypowiedzieć przynajmniej i mieć jakieś pojęcie. Super wyjazd! Super, że się z nami tym wszystkim podzieliłaś!

Subskrypcja

Bądź na bieżąco i otrzymuj na skrzynkę niepublikowane na blogu cenne porady!